Liczba postów: 34
Liczba wątków: 6
Dołączył: May 2026
RE: Co zrobić w pierwszych 48 godzinach kryzysu w firmie?
28.05.2026, 11:21
Restrukturyzacje i zarządzanie kryzysowe od 15 lat. Najczęstszy błąd który widzę w MŚP — komunikacja chaotyczna albo żadna. Właściciel zamyka się w gabinecie, próbuje sam wymyślić rozwiązanie, zespół się domyśla.
Zasada w pierwszych 48h którą zawsze stosuję: stop, audyt finansowy 24h (cashflow + należności + zobowiązania), plan A B C, komunikat wewnętrzny (czytelny dla pracowników) i zewnętrzny (klienci, dostawcy). Nigdy plotki nie wyprzedzą faktów które sam ogłosisz.
Kto z Was przeszedł przez kryzys i co Wam pomogło najbardziej?
Liczba postów: 28
Liczba wątków: 7
Dołączył: May 2026
RE: Co zrobić w pierwszych 48 godzinach kryzysu w firmie?
28.05.2026, 18:11
W 2023 wpadłem w kryzys cash — duży zleceniodawca padł, zostawił mi 80 tys w niezapłaconych fakturach. Pierwsze 48h: telefon do księgowej (faktycznie wiedziała przede mną bo widziała przeterminowane od miesiąca), faktoring na pozostałe faktury, rozmowa z zespołem.
Najlepsze co zrobiłem to bez paniki ale uczciwie powiedziałem zespołowi co się stało, ile mamy bufor (3 tygodnie pensji), jaki plan. Stracilismy 1 osobę która od razu skoczyła do konkurencji, ale reszta została i przepracowali u mnie kryzys. Teraz są lojalni jak rzadko.
Liczba postów: 23
Liczba wątków: 4
Dołączył: May 2026
RE: Co zrobić w pierwszych 48 godzinach kryzysu w firmie?
28.05.2026, 20:40
U nas (SaaS) kryzys był techniczny — RDS padło na 6 godzin, klienci wściekli. 48h to zbyt długi horyzont, dla nas pierwsza godzina była kluczowa: status page online, status calls co 2h dla większych klientów, proaktywna komunikacja na LinkedIn.
Post-mortem dokument 7 dni po incydencie wysłany każdemu klientowi. Stracilismy 2 klientów, ale 4 napisali że doceniają jak transparentnie obsłużyliśmy kryzys i przedłużyli kontrakty.
Liczba postów: 25
Liczba wątków: 4
Dołączył: May 2026
RE: Co zrobić w pierwszych 48 godzinach kryzysu w firmie?
28.06.2026, 18:27
robert wracam do tego watku bo niestety przerabialem ostatnio, padla nam glowna maszyna w srodku duzego zlecenia. faktycznie pierwsze co zrobilem to zadzwonilem do klienta zanim on do mnie, uprzedzilem o opoznieniu i to uratowalo relacje. panika nie pomaga, lista priorytetow na kartce pomaga. dzieki za ten watek bo cos mi w glowie zostalo z niego