Często słyszę od klientów z sektora MŚP pytanie, co zrobić z nadwyżką gotówki która leży na rachunku bieżącym i topnieje. Lokaty firmowe dają niewiele, obligacje skarbowe to opcja ale płynność ograniczona, fundusze rynku pieniężnego kuszą ale niosą ryzyko. Jak Państwo zarządzacie wolnymi środkami w firmie, dzielicie na transze według płynności czy trzymacie wszystko dostępne na już?
Gdzie trzymac nadwyzki finansowe firmy zeby nie traciic na inflacji |
|
Z mojej praktyki większość małych firm trzyma wszystko na bieżącym i traci, bo boi się że zablokuje środki potrzebne na ZUS czy VAT. Ja klientom radzę najpierw policzyć ile realnie schodzi miesięcznie na zobowiązania i poduszkę, a dopiero nadwyżkę ponad to lokować. Inaczej człowiek zakłada lokatę a za dwa tygodnie zrywa na fakturę i traci odsetki.
U nas w firmie dzielimy środki na trzy transze, bieżąca operacyjna, rezerwa na nieprzewidziane i nadwyżka inwestycyjna. Pierwsza zawsze dostępna, druga na koncie oszczędnościowym, trzecia w bezpiecznych instrumentach na dłużej. To podejście portfelowe sprawdza się też w zarządzaniu ryzykiem, nie trzymamy wszystkich jajek w jednym koszyku ani wszystkiego pod ręką bezproduktywnie.
u mnie jako jdg to malo skomplikowane, trzymam podatkowe osobno na koncie zeby nie wydac, reszte na oszczednosciowym. probowalem obligacji ale przy mojej skali roznica zaniedbywalna a kasa zamrozona. wole miec plynnosc bo zlecenia nieregularne i lepiej spie jak mam zapas
Dziękuję za głosy, zgadzam się że podział na transze według płynności to fundament. Dodam tylko że obligacje detaliczne indeksowane inflacją bywają sensowne nawet przy mniejszej skali, jeśli to środki których naprawdę nie ruszamy przez rok. Klucz jak Państwo piszecie to najpierw policzyć realne potrzeby, a dopiero potem lokować to co zostaje ponad poduszkę.
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|


