środek sezonu, zleceń na pęczki a ekipy brak, dobrego glazurnika czy tynkarza nie ma za żadne pieniądze bo wszyscy zajęci albo za granicą. brałem paru z ogłoszeń ale połowa nie umie tego co pisała w cv. jak łapiecie fachowców w szczycie, płacicie więcej, stali czy podwykonawcy? bo odmawiam zleceń, nie mam kim robić


