BiznesowyBoom
Strona główna
Forum BiznesowyBoom Technologia, IT i digitalizacja firmy drukarki w firmie padaja a my tracimy czas na ich reanimacje

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

drukarki w firmie padaja a my tracimy czas na ich reanimacje

RE: drukarki w firmie padaja a my tracimy czas na ich reanimacje

#1
u nas w firmie park drukarek i wielofunkcyjnych glownie HP i ciagle cos sie sypie, a ze jestem od IT to ja biegam i reanimuje zamiast robic swoje. raz toner raz beben raz zacina papier i traci sie na to godziny ktore powinienem spedzic na realnej robocie. boss nie chce kupowac nowych bo te niby dzialaja. myslicie zeby oddac to pod staly serwis zewnetrzny czy meczyc samemu, jak macie ogarniety serwis sprzetu biurowego u siebie
Odpowiedz

RE: drukarki w firmie padaja a my tracimy czas na ich reanimacje

#2
Kacper oddajcie to na zewnatrz, twoj czas jako deva kosztuje firme wiecej niz serwis drukarki, to prosty rachunek ktory bossowi latwo pokazesz. My mamy serwis drukarek hp na stale, firma autoryzowana miedzy innymi dla HP wiec znaja te urzadzenia, robia diagnoze wymiane podzespolow i konserwacje. Maja tez tonery i opcje dzierzawy jakbyscie chcieli przejsc na model bez wlasnego sprzetu. Reaguja szybko wiec drukarka nie stoi tydzien. Policz bossowi twoje godziny zmarnowane na to miesiecznie, od razu zmieni zdanie
Odpowiedz

RE: drukarki w firmie padaja a my tracimy czas na ich reanimacje

#3
Kacper z perspektywy organizacji to klasyczny przyklad gdzie wewnetrzny zasob robi nie swoja robote i wszyscy traca. Staly serwis plus ewentualna dzierzawa zdejmuje to z glowy IT zupelnie, a do tego dostajesz przewidywalny koszt zamiast losowych awarii. Warto tez poprosic o audyt druku bo czesto okazuje sie ze polowa urzadzen jest zbedna albo zle rozstawiona. Mniej sprzetu mniej awarii, a ty wracasz do swojej roboty
Odpowiedz

RE: drukarki w firmie padaja a my tracimy czas na ich reanimacje

#4
odswieze bo w koncu przekonalem bossa liczbami. oddalismy drukarki na staly serwis i mam spokoj. wyszlo taniej niz myslal
Odpowiedz